Kam 13 300x188 - Ta Prohm - echa dawnej cywilizacjiTa Prohm, pierwotnie zwana Rajavihara, została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To część kompleksu Angkor, znajdująca się w prowincji Siem Reap w Kambodży. Założona została przez króla Khmerów Dżajawarmana VII na przełomie XII i XIII wieku, na cześć jego matki, jako świątynia buddyzmu mahajana oraz uniwersytet. Kamienne płyty (stele) głoszą, że w tym miejscu mieszkało ponad 12 500 ludzi, w tym 18 arcykapłanów i 615 tancerzy, a w okolicznych wioskach jeszcze dodatkowo 80 000 osób obsługujących to miejsce. Skarbiec był pełen złota, srebra, pereł, szlachetnych kamieni, w tym diamentów oraz jedwabiu. Świetność Ta Prohm skończyła się za panowania Shridravarmana – w końcu XV wieku.

Budowla ukryta na setki lat w dżungli przypomina dziś o dawnej potędze azjatyckich władców. Czego nie zniszczył człowiek, zagarnęła natura. Osobliwością tego miejsca są drzewa porastające pozostałości starożytnych murów i kamienne bloki, przyczyniające się do niesamowitej atmosfery tego miejsca. Ta Prohm wykorzystano jako tło akcji w filmie przygodowym ,,Lara Croft: Tomb Raider”, a potęga puchowców posłużyła jako inspiracja dla domów-drzew w ,,Avatarze”. Wśród ruin wiją się pędy i korzenie np. Ceiba pentandra, Ficus tinctoria subsp. gibbosa, Tetrameles nudiflora, Streblus asper, spotkać też można Diospyros decandra.

Puchowiec pięciopręcikowy (Ceiba pentandra), zwany drzewem kapokowym, należy do rodziny Malvaceae. Pochodzi z Ameryki Południowej i Środkowej oraz Afryki, a w Azji jest uprawiany i dziczejący. Dorasta do wysokości 70 metrów, a pień wraz z korzeniami podporowymi osiąga średnicę ok. 3 metrów. U starszych egzemplarzy pień pokrywają stożkowate kolce o długości kilku centymetrów. Kwiaty o różowych płatkach rozwijają się w ciągu nocy i wabią nietoperze, które je zapylają. Powstają owoce, jajowate torebki, wypełnione nasionami otoczonymi włóknem zawierającym celulozę i ligninę. To włókno, lekkie i sprężyste, odporne na działanie wody, nazywane jest kapokiem, i służyło do wypełniania nie tylko kamizelek ratunkowych, ale także np. materacy. Z nasion można tłoczyć olej lub mielić na mąkę, a młode liście, kwiaty i owoce są jadalne po ugotowaniu, i także stanowią paszę dla zwierząt. To roślina lecznicza.

Rodzaj hurma (Diospyros), zwana także persymoną, szaron, kaki, z rodziny Ebenaceae, obejmuje kilkaset gatunków. Sama nazwa ,,diospyros” oznacza ,,owoc bogów” z języka greckiego, a ,,persimmon” – ,,suchy owoc” z języka północnoamerykańskich Indian Angolkinów. Tymczasem Diospyros decandra występuje naturalnie w Tajlandii, Kambodży i Wietnamie, i jest często uprawiany w pobliżu świątyń, a także obecnie w miastach. To niewielkie drzewo o wysokości 5-6 metrów, które zawiązuje wyjątkowe owoce – kuliste żółte jagody wielkości pomarańczy – ,,Złote jabłka” (Gold Apple), cenione za lekko słodko cierpki smak, mocny i przyjemny zapach oraz lecznicze właściwości (liście, korzenie, owoce). Drewno tego gatunku jest prawie białe, z czarnymi pręgami twardzieli.

Ficus tinctoria subsp. gibbosa to podgatunek figowca zwanego jako strangler fig (figa dusiciel), a także dye fig (figa barwnikowa) lub humped fig (figa garbata). To hemiepifityczne pnącze lub drzewo występujące w południowo-zachodniej Azji i Malezji, w wilgotnych dolinach, na skałach. Po obumarciu drzewa, po którym się wspina, odpowiedniej wielkości roślina może być samodzielna lub zajmuje sąsiednie drzewa. Osiąga ok. 25 metrów wysokości. Owoce są używane do wyrobu czerwonego barwnika, a sok mleczny – żółtego. Podgatunek opisano w 2010 roku i nazwano nazwiskiem autora, botanika, Lillana Gibbsa.

Tetrameles nudiflora, jedyny gatunek z rodziny Tetramelaceae, występuje w od Indii po Azję Południową, Malezję do północnej Australii, w tropikalnych i subtropikalnych lasach. Nazwa rodzaju pochodzi od czterech działek kwiatu (gr. tetra – cztery, melos – część), nudiflora oznacza ,,nagie kwiaty”. Drzewo pierwszy raz opisano w roku 1844. Osiąga 45 metrów wysokości, z pniem u podstawy z ogromnymi przyporami korzeniowymi. Lekkie drewno służy do budowy czółen na Nowej Gwinei.

dr hab. Marta Monder